Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
timeandtimeagain
Na wstępie przyjdzie mi przeprosić, że będzie tak bez polotu, rymów, dowcipkowania itd. przeprosić siebie samego, bo kto to będzie czytał.  Mam 25 lat, zakochałem się w Niej mając 13? nie więcej,  cholera nie pamiętam ile miałem lat, a pamiętam kolor sznurówek jakie miała wplecione w buty, a to wyczyn, bo moda była na różnokolorowe... dzizas, co to kogo interesuje kto jakie miał sznurówki, przejdź synek do sedna! a sedno jest jakie jest, a mianowicie po 12 latach znajomości, jakimś cudem zostaliśmy parą... i tu się sprawa rypła, bo niby dobrze wiadomo, że do siebie nie pasujemy, a jednak serca nie oszukasz, chociaż kierwa mnie sie udawało przez pół życia,  no ale to nie ważne. tak wiele rzeczy się nie układało, aż dziwne, ze teraz pół roku odkąd całkiem sie rozsypało, wciąż budze się i zasypiam z jednym imieniem w myślach. Jutro taki dosyć nieciekawy dzień dla ludzi takich jak ja, wręcz sie go kurwunia boję.  Boje się,  chociaż wiem, że nasze życie już się nie przetnie, że nigdy nie będę jej (kumplem, facetem, narzeczonym, mężem,  byłym mężem wybierz sobie które chcesz) przeraża mnie to, że będę sobie musiał to wszystko uświadomić,  nie tylko wiedziec, ale przyjąć do wiadomości,  wbić do głowy... tylko, że juz5 dano powinienem, a nie wychodzi, choćbym nie wiemile razy sobie powtarzał to co trzeba, to nie działa i to męczy, bardzo męczy.  Juz sam nie wiem po o to mialem pisac, nie wychodzi mi ostatnio skupienie sie na czymkolwiek, więc tak na koniec: udanego 14stego, oby następny był weselszy

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl